Белорусский портал в Казахстане

Tramwaje i trolejbusy – reaktywacja



(Rzeczpospolita) 3 grudnia 2018

Zrównoważony rozwój nie zawsze wymaga opracowania nowych technologii. Czasem najlepiej sprawdza się powrót do starych, dobrych rozwiązań.

Przykładem potwierdzającym taką tezę mogą być niskoemisyjne środki transportu, które w ostatnich latach wspierane są przez coraz więcej miast w Polsce.

Przy wzroście liczby nowoczesnych pojazdów zasilanych silnikami elektrycznymi, rośnie również popularność tradycyjnych tramwajów i trolejbusów. To trend wart naśladowania.

Pokazały to Lublin, Niepołomice, Wągrowiec i Olsztyn. Wyróżniono je w konkursie Eco-Miasto 2018 za rozwijanie zrównoważonej mobilności. To ostatnie miasto jest wyjątkowe na mapie Polski – w latach 60. zlikwidowano tam trakcję tramwajową, w XXI wieku zaś pojawił się pomysł jej przywrócenia. Ostatecznie tramwaje wróciły na tory pod koniec 2015 r. Obecnie mieszkańcy mogą korzystać z trzech linii, w planach są kolejne dwie oraz zakup nowych wagonów.

To droga, którą przeszło już wiele metropolii na świecie – zwrot ku tramwajom to silny trend. W II połowie XX w. w wielu europejskich i amerykańskich miastach zrezygnowano z tego środka transportu na rzecz autobusów oraz prywatnych samochodów.

Ale w ostatnich latach coraz większą wagę przywiązuje się do rozwoju zrównoważonej mobilności, zaletą zaś tramwajów jest elektryczny napęd, zerowa emisja spalin, a w wielu miastach odrębna infrastruktura, dzięki czemu te pojazdy nie stoją w korkach.

Nowoczesne, klimatyzowane i niskopodłogowe wagony zapewniają wysoki komfort podróżowania. Nic dziwnego, że – podobnie jak w Olsztynie – po latach nieobecności powróciły one m.in. do Waszyngtonu, Bordeaux, Edynburga, Paryża.

W wielu polskich miastach trakcja przetrwała i dziś jest rozwijana. Pojazdy szynowe zyskują nowe trasy, np. w Szczecinie, Toruniu, Krakowie, Poznaniu, Bydgoszczy, we Wrocławiu, w Częstochowie, Elblągu, a także Gdańsku, Łodzi, Warszawie. Budowa nowych linii w stolicy to jeden z priorytetów nowego prezydenta metropolii Rafała Trzaskowskiego, który planuje uruchomić połączenia szynowe do Wilanowa i na Gocław.

Co ważne, coraz częściej tworzone są zielone torowiska, czyli pokryte trawą. To nie tylko walor estetyczny, ale i praktyczny – redukują poziom hałasu i pochłaniają zanieczyszczenia. Takie rozwiązania funkcjonują choćby w aglomeracji górnośląskiej czy w Szczecinie i Toruniu.

GDYNIA, TYCHY

Tramwaj to niejedyna alternatywa dla autobusów. Inna – co poniektórym może wydawać się reliktem przeszłości – to trolejbus. W przeszłości ten środek transportu wykorzystywano w wielu miastach w Europie.

Stopniowo z nich rezygnowano, kiedy pojawiły się nowoczesne autobusy, które uznano za bardziej uniwersalne.

Do 1995 r. trolejbusy jeździły np. po Warszawie. Dziś pojawiają się koncepcje budowy sieci trolejbusowych w polskich miastach. Takie pojazdy mają przewagę nie tylko nad autobusami z silnikiem Diesla, ale również elektrycznymi.

Trolejbusy nie wymagają bowiem kilkugodzinnego ładowania baterii. W dodatku to właśnie przez drogi akumulator koszt elektrycznego autobusu bywa dużo wyższy niż trolejbusu. W porównaniu z tramwajami trolejbusy są cichsze, a infrastruktura do ich zasilania nie jest kosztowna.

O zaletach trolejbusów przekonani są m.in. mieszkańcy i samorządowcy w Gdyni i Tychach, gdzie takie pojazdy są w użyciu. W tym pierwszym mieście innowacje dały trolejbusom drugie życie. Niedawno pojawiły się tam pojazdy, które łączą zalety typowych autobusów z pantografami oraz elektryków. Trolejbusy wyposażone w baterie pozwalają przejechać 30 km bez sieci trakcyjnej. Od października taki Solaris Trollino czwartej generacji kursuje na trasie do Ergo Areny na pograniczu Sopotu i Gdańska. W planach są kolejne połączenia i kolejne pojazdy – rozpisano przetarg na sześć takich nowatorskich trolejbusów.

LUBLIN

Trzecim miastem w naszym kraju, gdzie królują trolejbusy, jest Lublin. To nieformalna stolica polskiego transportu tego typu. Dzięki niemu udział taboru niskoemisyjnego we flocie transportu publicznego w tym mieście osiągnął już 30 proc. W planach jest sięgnięcie poziomu 50 proc.

Lublin stawia również na inne środki transportu, w tym coraz popularniejszy car-sharing. Z wynajmem aut na minuty w tym mieście ruszył właśnie Panek. Mieszkańcom oferuje 100 hybrydowych samochodów wypożyczanych za pośrednictwem smartfona i specjalnej aplikacji. Co istotne, samochodami można podróżować nie tylko w granicach miasta, ale także do i z Warszawy, gdzie taki system car-sharingu również działa.

– Lublin od lat rozbudowuje transport miejski ukierunkowany na elektromobilność oraz niskoemisyjność. Zrównoważony rozwój jest jednym z najważniejszych wyzwań współczesnego świata. Możliwość wypożyczenia hybrydowych samochodów na minuty to kolejne działania, po miejskim rowerze i elektrycznych autobusach – komentuje Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. – Wierzę, że z czasem na ulicach pojawią się również auta elektryczne, wymaga to jednak budowy sieci ładowarek i zmian w świadomości mieszkańców.

Rzeczpospolita, 3 grudnia 2018

Ссылка на текущий документ: http://belarus.kz/pages/print/1/2993
Текущая дата: 18.11.2019