Od wybuchu wojny na Ukrainie i nałożenia sankcji na Rosję, rafinerie PCK Schwedt w Brandenburgii przestały otrzymywać surowce z Rosji. Jednak obecnie, gdy prezydent USA Donald Trump, wywiera presję na zakończenie wojny, rośnie liczba głosów w Niemczech, które domagają się powrotu do rosyjskiego surowca.
"To pytanie znów się pojawia" – pisze Sueddeutsche Zeitung, nawiązując do zmieniającej się polityki w Niemczech. W szczególności Polska obawia się, że Niemcy mogą zacząć podważać jednolity front przeciwko Putinowi - czytamy.
"Polityczna katastrofa"
Wzrost poparcia dla zniesienia sankcji w Niemczech związany jest z tym, że kraje takie jak Polska nie wyrażają zgody na wznowienie importu rosyjskiej ropy, co mogłoby stać się "polityczną katastrofą" - zauważa Piotr Buras z ECFR.
Z kolei polityk z Zielonych Michael Kellner przestrzega przed ponownym uzależnieniem Niemiec od rosyjskich surowców, wskazując na konieczność rozwoju zielonego wodoru - podaje Deutsche Welle, które powołuje się na "SZ".
"SZ" podkreśla, że "sytuacja jest skomplikowana" zauważając, że część polityków i firm przemysłowych z Brandenburgii, jak np. populistyczno-prawicowa AfD, domaga się powrotu do dostaw rosyjskiej ropy. Premier Brandenburgii, Dietmar Woidke z SPD, również mówi o konieczności normalizacji stosunków gospodarczych, ale tylko w przypadku zakończenia wojny.
Z drugiej strony, rzecznik niemieckiego rządu stanowczo odrzuca propozycje zniesienia sankcji, wskazując, że Niemcy włożyły wiele wysiłku, aby uniezależnić się od Rosji i nie zamierzają wracać do wcześniejszych rozwiązań.
Magda Żugier
Money.pl, 1 kwietnia 2025